LOGOPEDA RADZI

CO MOŻE ZASZKODZIĆ ROZWOJOWI MOWY U DZIECKA ?

1. Rezygnacja z karmienia piersią

Ssanie piersi to doskonałe ćwiczenie aparatu artykulacyjnego. Swoista gimnastyka dla języka, warg, podniebienia miękkiego, mięśni okrężnych ust, żuchwy. Wargi ssącego dziecka mocno się zaciskają, język pionizuje (co ma znaczenie podczas wymowy wielu polskich głosek), podniebienie miękkie odpowiednio zamyka drogi oddechowe, umożliwiając tym samym prawidłowe oddychanie nosem..

2. Ssanie kciuka

Konsekwencją ssania kciuka w nadmiernej ilości  jest przede wszystkim deformacja jamy ustnej i zgryzu. Poprzez ruchy języka pionowe i ukośne wychylają się zęby górne i spłaszcza się wyrostek zębodołowy, zmniejsza się ciśnienie w jamie ustnej, co w późniejszym czasie prowadzi do wad zgryzu- podniebienia gotyckiego, tyłozgryzu, zgryzu krzyżowego, otwartego oraz protruzji.

3. Zbyt długie ssanie smoczka

Ssanie smoczka powoduje te same skutki, co ssanie kciuka. Jest rodzajem parafunkcji (czyli czynności niepotrzebnej, a stającej się nawykiem ), która zaburza rozwój aparatu mowy.

Konsekwencją długotrwałego ssania smoczka lub kciuka jest:

- utrwalenie niemowlęcego tzw. infantylnego sposobu połykania (język leży płasko na dnie jamy ustnej i wykonuje ruchy przód- tył, a powinien się pionizować i układać za górnymi zębami),

- zmniejszenie się napięcia mięśni warg, co w późniejszym okresie utrudnia wymowę głosek wargowo-zębowych: p, b, m, w, f.

- znaczne obniżenie się sprawności języka (rozleniwienie), dziecko ma problemy z pionizacją go i realizacją głosek  tzw. szeregu ciszącego- ś, ź, ć, dź, szumiącego- sz, ż, cz, dż, oraz l, r.

-szczęka i żuchwa nie stykają się w przednim odcinku łuku zębowego (siekacze, dwójki) powstaje szczelina, tworząca zgryz otwarty

- język ma tendencję do wsuwania się między zęby - powstaje seplenienie międzyzębowe, dość często spotykane u dzieci. Zaburzona jest wówczas realizacja  wielu głosek, np. s, z, c, dz, sz, ż, cz, dż, a czasem także t, d, n.

4. Notoryczne stosowanie kubka niekapka

Nadużywanie kubka o twardym, niefizjologicznym ustniku na co dzień  może przyczynić się do powstawania w przyszłości wad zgryzu, utrwala odruch ssania, który powinien w wieku poniemowlęcym stopniowo zanikać, a nie być sztucznie podtrzymywany. Obniża także napięcie mięśni warg, ponieważ potrafią one uzyskać płyn bez większego wysiłku. Najlepszym rozwiązaniem byłoby jak najwcześniejsze uczenie dziecka picia wprost z otwartego kubeczka.

5. Podawanie wyłącznie rozdrobnionego pokarmu

Długie podawanie papek i jedynie miękkich pokarmów ma także wpływ na rozwój narządów mowy. Skomplikowany proces jedzenia czyli: gryzienie, żucie, połykanie jednocześnie rozwija i wzmacnia te same mięśnie, które później biorą udział w artykulacji. Przedłużanie okresu papek może więc znacznie obniżyć sprawność narządów mowy, co następnie grozi niechcianym seplenieniem.

Logopeda mgr Joanna Żołopa

 

PSYCHOLOG RADZI

ROZWÓJ EMOCJONALNY U DZIECI W WIEKU PRZEDSZKOLNYM

Co to są emocje i uczucia?

Dziecko w wieku 3-7 lat poszerza teren swojej spontanicznej aktywności. Następuje wzbogacenie się i zróżnicowanie przeżywanych emocji. Znane już we wcześniejszym okresie rozwojowym uczucia takie jak : gniew, strach, zazdrość, radość, które do tej pory były często niewyraźne oraz niejednoznaczne, w wieku przedszkolnym nabierają znaczenia i wyrazistości. Dziecko nie potrafi ukrywać i tłumić swoich przeżyć emocjonalnych, co przekłada się na zachowanie, ruch i gesty a także słowa. Do 6 roku życia uczucia dzieci cechuje impulsywność i afektywność. Emocje są silne, gwałtowne mimo, że są krótkotrwałe to jednak łatwo powstają a ich wybuch skierowany jest na zewnątrz. Reakcje przy tym mogą być niewspółmierne do siły bodźca, a powstające uczucia są zmienne i nietrwałe.

Źródła prze żyć emocjonalnych w wieku przedszkolnym:

- zmiana rodzaju i wzrost wymagań stawianych dziecku przez otoczenie, pojawia się konieczność dostosowania zachowania do norm zwyczajowych, społecznych i moralnych,

poszerzenie kontaktów społecznych, znaczenie ma s tworzenie właściwego środowiska wychowawczego, które ma by ć podstawą uformowania szczerej więzi z dzieckiem, co stanowi podstawę korzystnie i skutecznie odbywającego się procesu kształtowania osobowości, zwiększenie roli kontaktów dziecka z rówieśnikami i dziećmi w innym wieku, tylko część reakcji zachodzących w tych kontaktach może być kontrolowanych przez środowisko wychowawcze i przez nie organizowane.

Powyższe naturalne sytuacje życiowe stanowią silne źródło prze żyć zarówno przykrych i repulsywnych jak równie ż przyjemnych oraz radosnych.

Co się dzieje z emocjami dziecka:

uczą się rozpoznawać i nazywać swoje emocje, a także emocje innych osób,uczą się, że emocje to pewne wewnętrzne stany, które są powiązane z tym, co wydarzyło sięw świecie zewnętrznym zaczynają uczyć się, jak zapanować nad własnymi emocjami. 

Kilka porad jak wspierać rozwój emocjonalny dziecka:

mów w domu o uczuciach,

pomóż dziecku nazywać jego uczucia i je zaakceptować,

staraj łączyć przeżywanie emocji z potrzebami, a nie ze zdarzeniami zewnętrznymi,

dziel się z dzieckiem uczuciami i przemyśleniami i uważnie słuchaj tego, co mówi o swoich przeżyciach,

nie krytykuj i nie oceniaj żadnych uczuć doświadczanych przez dziecko,

nie zaprzeczaj uczuciom dziecka,

pamiętaj, że akceptowanie uczuć to nie to samo, co zgoda na każde działanie pod ich wpływem,

nie oczekuj od kilku latka, by zawsze wiedział, co czuje, ani umiejętności kontrolowania emocji w różnych sytuacjach,

podpowiadaj dziecku, jak może wyrazić emocje w sposób bezpieczny dla siebie i innych,

Ważne: pomoc dziecku w radzeniu sobie z uczuciami zaczyna się od uspokojenia rodzica.

Wszystkie emocje są bardzo ważne, nie wolno ich dzielic na dobre i złe, ponieważ gniew sam w sobie nie jest zły. Niewłaściwa może być reakcja rozzłoszczonej osoby. Starajmy się nauczyć rozdzielać uczucia od działań. Toteż:

mówcie o uczuciach,

dzielcie się swoimi doświadczeniami,

nazywajmy uczucia dziecka,

bogaćmy swój język.

Służyć temu może zabawa „uczucia”

Na kartonikach papieru umieszczamy nazwy uczuć. Początkowo nie może ich być zbyt wiele, szczególnie dla młodszych dzieci trzeba dobrać je rozważnie, a w miarę, jak rosną, dokładać nowe. Na odwrotnej stronie kartonika dziecko powinno narysować obrazek, nakleić zdjęcie – zilustrować dane uczucie. Oprócz tego, karty można wykorzystywać w następujący sposób:

Kalambury – jedna osoba wyciąga kartonik i odgrywa dane uczucie, reszta rodziny zgaduje, co to jest.

Dopasuj – w tym celu trzeba przygotować drugi komplet kart. Oba komplety rozkłada się na podłodze: jeden do góry słowami, drugi obrazkami . Kto zbierze więcej par?

Wyraź to – wybieramy jedną kartę, a dziecko pokazuje jak można wyrazić dane uczucie w sposób akceptowany i nieakceptowany.

Kiedy dziecko jest pełne emocji, których nie umie nazwać, może sięgnąć po karty i spróbować określić przy ich pomocy, co czuje.

Przydatne słowa: wściekłość, pokora, bezpieczeństwo, zagniewanie, uraza, entuzjazm, beztroska, smutek, zadowolenie, spokój, nie śmiałość, zdenerwowanie, radość, lęk, przygnębienie, wyczerpanie, szczęście, złość, rozczarowanie, dobroć, siła, odrzucenie, energia, nienawiść, cierpienie, przykrość, skrępowanie, wykluczenie, frustracja, sympatia, duma, optymizm, upór, miło ść, zdziwienie, oziębłość, choroba, zażenowanie, szaleństwo, zakłopotanie, ciekawość, spryt, wolność, wrażliwość, przytłoczenie, podziw, życzliwość,śmiałość, grubiaństwo, niedowartościowanie, dowartościowanie, depresja, udręczenie, beznadziejność, ufność, roztrzęsienie, zazdrość, fascynacja, niesmak, satysfakcja, odwaga, niepokój, ekscytacja, zawstydzenie, egoizm, irytacja.

Zaakceptować i oddzielić od zachowania

Rozpoznawanie uczuć to pierwszy krok do umiejętności ich opanowania. Ponieważ człowiek zdecydowanie woli odczuwać „przyjemne” emocje, pojawia si ę tendencja do nieakceptowania tych „nieprzyjemnych”. Tak ą postawę nieświadomie dorośli przekazują dzieciom i mówi ą: „to brzydko si ę tak złościć” zamiast „przestań tupać” lub umożliwić w jakiś akceptowany sposób rozładować emocje.

Narysuj to!

Kiedy dziecko rozpierają uczucia, a my chcemy, żeby je właściwie wyraziło, przygotujmy w pudełku lub jakimś kąciku potrzebne do tego materiały: duże arkusze papieru, flamastry, kredki, plastelinę.

Wyraź to na 5 sposobów!

Jeśli dziecko nazwało dane uczucie, zachęć je do wyrażenia go w akceptowany sposób: min ą, językiem ciała, słowami, waleniem w poduszkę czy targaniem starej gazety.

Kącik złych humorów

To takie miejsce w domu, w którym można bezpiecznie wyrażać złość i frustrację. Powinna się tam znaleźć poduszka, w którą można walić, karty uczuć, stare gazety, papier do rysowania, folia bąbelkowa i inne, sprawdzone metody.

Miarka dojrzałości emocjonalnej

To sposób na pokazanie dzieciom, że w miarę jak dorastają, coraz lepiej radzą sobie z okazywaniem emocji. Potrzebna do tego jest zwykła miarka wzrostu. Za każdym razem, kiedy dziecko wyrazi swoje uczucia w sposób akceptowany, na miarce zaznaczamy jeden centymetr. Osiągnięcie określonego stopnia warto nagrodzić!

Daniel Goleman, Inteligencja emocjonalna, Poznań, 1997

Anna Matczak, Zarys psychologii dla nauczycieli, Warszawa, 2003

Jolanta Kolibowska, Inteligencja emocjonalna, Zeszyt metodyczny, 2013

Hurlock E.B.: Rozwój dziecka. Warszawa 1985.

Artykuły:

Margot Sunderland „Mądrzy rodzice”

Joanna Górnisiewicz „Zabawy, które uczą dzieci panowania nad gniewem”

Psycholog mgr Kinga Pałęga

 

FIZJOTERAPEUTA RADZI

Integracji Sensoryczna na co dzień.

            W celu przyspieszenia osiągnięcia zamierzonych efektów terapii Integracji Sensorycznej istotne jest zaangażowanie rodziców i regularna praca w domu. Program domowy dla rodziców czyli tzw. dieta sensoryczna to dostosowana do indywidualnych potrzeb dziecka aktywność, która ma na celu poprawę funkcjonowania układu nerwowego. Podobnie jak inne diety, ta również przynosi efekty tylko wtedy gdy jest różnorodna a przede wszystkim stosowana regularnie i konsekwentnie. Powinna być tak zaplanowana, aby nie kojarzyła się zarówno dziecku jak i rodzicowi z czymś przykrym i trudnym. Musi być naturalnym elementem codziennych aktywności. Zadania wykonywane w domu powinny mieć luźny charakter. Nie muszą być wykonywane zawsze o tej samej porze i według utartego schematu. Ważniejszy jest cel, który chcemy osiągnąć a nie sztywne normy. Jeżeli uda nam się tak wprowadzić dietę, że dla dziecka będzie dobrą zabawą a rodzica nie zmusi do poświęcenia czasu wolnego to już połowa sukcesu. Jak możemy dopasować codzienne czynności aby spełniały funkcję diety sensorycznej i stymulowały rozwój dziecka?

Poranna pobudka

Nie ograniczajmy się do przysłowiowego buziaka na dzień dobry. Przytulmy do siebie kilkukrotnie dziecko np. 3-4 mocne uściski. Drogę do łazienki można pokonać zaspanym wolnym krokiem ale można także wykonywać np. skoki obunóż lub na jednej nodze. Przejście do kuchni może odbywać się po naklejonej na ziemi taśmie – przodem, tyłem lub skacząc z jednej strony na drugą. Podczas ubierania dziecka można od razu wykonać krótki masaż z wykorzystaniem określonej faktury a na koniec wykonać kilka obrotów na krześle.

W drodze do przedszkola

Droga do przedszkola również może stanowić dobry czas na kilka prostych ćwiczeń rozwijających pamięć i zdolność do koncentracji. Już jadąc samochodem możemy zabawić się z dzieckiem w grę typu: Policz ile psów miniemy po lewej stronie a ile po prawej? (różnicowanie prawo-lewo), Jak duże psów miało sierść jasną a jak dużo ciemną? (zapamiętywanie, koncentracja). Zabawa w pilota: dziecko „nawiguje” rodzica obserwując uważnie trasę samo określa w którą stronę powinno się skręcić (różnicowanie prawo – lewo, zapamiętywanie). Idąc pieszo twórzmy tory przeszkód np. przejście po krawężniku (ćwiczenie równoważne). Drogę możemy pokonać jadać na rowerze, hulajnodze (stymulacja przedsionkowa). Pożegnanie z dzieckiem również może mieć formę stymulacji czucia głębokiego, czyli kolejne kilka mocnych uścisków a następnie przybijamy 3-4 wysokie piątki. Trzymamy ręce na tyle wysoko żeby dziecko musiało podskoczyć i trafić w nasze dłonie. Podczas zajęć w przedszkolu nie mamy wpływu na aktywność dziecka ale tym już zajmą się nauczyciele. Grupowa aktywność fizyczna scala grupę, uczy współzawodnictwa i akceptowania ewentualnych porażek.

Popołudnie

Należy również pamiętać aby jak najwięcej angażować dziecko w codzienne obowiązki. Pomoc w kuchni nawet przy najprostszych czynnościach takich jak rozłożenie talerzy i sztućców przed obiadem, posprzątanie ze stołu czy równe ustawienie krzeseł przy stole. Podczas gotowania możemy stworzyć dziecku ogromną ilość okazji do ćwiczeń motoryki małej np. wziąć palcami szczyptę soli i nasypać do jedzenia, porwać liście sałaty, zamieszać coś czy przelać. Są to nieskomplikowane zadania pozornie nie mające związku z integracją sensoryczną. W rzeczywistości rozwija koordynację ruchową, równowagę, motorykę, jak również stymuluje układ dotykowy, wzrokowy, słuchowy i węchowego.
Każda aktywność, w którą zaangażujemy dziecko i będziemy konsekwentnie egzekwowali jej wykonanie, pozytywnie wpłynie na rozwój. Uczy dziecka obowiązkowości i daje wiarę we własne siły.

Należy także pamiętać o nie przeciążaniu dziecka nadmiarem bodźców sensorycznych w ciągu dnia. Już sam pobyt w przedszkolu jest wystarczająco obciążający i męczący dla układu nerwowego. Po przedszkolu dziecko musi mieć chwilę czasu wolnego najlepiej spędzonego na świeżym powietrzu. Jeżeli dziecko w ciągu dnia najpierw jest w przedszkolu, następnie na zakupach w galerii handlowej, a następnie jeszcze spędzi parę godzin przed telewizorem jednocześnie grając na tablecie nie powinno nas dziwić, że później jest pobudzone, ma problem z koncentracją lub budzi się w nocy. Pamiętajmy, że dzieci uczą się i rozwijają przede wszystkim poprzez spontaniczną zabawę. Dlatego dajmy im chwilę spokoju i ciszy. Niech same kreatywnie zaplanują swoją aktywność.

Wieczór

Wieczorem przed spaniem znowu powinniśmy zaplanować określone stymulację sensoryczne. Gdy dziecko myję zęby powinno jednocześnie wyszczotkować język, policzki od wewnątrz i wargi. Jest to szczególnie ważne u dzieci nadwrażliwych dotykowo w obszarze oralnym mających trudności z jedzeniem. Podczas kąpieli można wyszorować różnymi gąbkami czy szczotkami całe ciało dziecka (faktury muszą być akceptowane przez dziecko). Następnie wykonujemy uciski rąk, nóg i pleców lub po prostu kilkukrotnie mocno przytulamy do siebie. Pozwólmy dziecku mocno i ciasno owinąć się zwykłą kołdrą. Czynności tego typu stymulują układ dotykowy i proprioceptywny co ma na celu wyciszenie układu nerwowego. W ciągu dnia dziecko jest narażone na niezliczoną ilość wszelkiego rodzaju bodźców sensorycznych. Układ nerwowy jest przeciążony. Często przejawia się to trudnościami z zasypianiem, zwiększonym poziomem pobudzenia, rozdrażnieniem itp. Mocniejsze wrażenia czuciowe wpływają na stan pobudzenia poprzez zmianę poziomu neurotransmiterów, w tym serotoniny regulującej pracę systemu nerwowego.

mgr Agnieszka Czapska

terapeuta integracji sensorycznej